Zebranie

Po zebraniu nie jest źle. Troche pokrzyczeli, pokrzyczeli…i dali spokój. Oddaliłam się myślami od nich. Słyszałam tylko pojedyncze słowa: łom, niełuk itp. Jutro zn ow lece na roraty. Dziś wstałam o 5:30, strasznie rano. Podoba mi się tak piosenka:

Wiecie życie jest czasami bezsensu. Mama i tata pojechali do kiosku po Gazete wyborczą, bo teraz żałują ze nie kupili rano. Bo jest ta afera z Lepperem. A ja mówiłam żeby kupili… Wiecie a tak w ogule to nie wierze w tą afere z Lepperem…Lepper jak to Lepper, ale na takie rzeczy to go niestać…

~ - autor: Szemhazaj w dniu grudzień 4, 2006.

Dodaj komentarz